Nie wiem jak wy, ale ja uwierzyłem w zapowiedzi specjalistów od pogody - pod koniec grudnia miało mocno sypnąć śniegiem. Niestety, nie sypnęło. Przynajmniej w mojej okolicy (Dolny Śląsk). Sypnęło natomiast pięknymi zimowymi zdjęciami, które znalazłem na YouTube. Zobaczcie sami, może chociaż trochę przypomnimy sobie prawdziwą zimę.

Giroptic 360° to nie taki pierwszy, lepszy aparat z możliwością robienia panoramicznych zdjęć. To wyspecjalizowane urządzenie, które potrafi za dotknięciem jednego przycisku, zrobić panoramę 360°, a przed zrobieniem zaserwować podgląd na krągłym ekranie.
Nie jest to generalnie zabawka dla każdego. Nie chodzi nawet o cenę, bo nie jest jakaś wygórowana - Giroptics 360° kosztuje ok. 999 dolarów. Chodzi raczej o specjalizację - można go używać dla czystej radości ale największe zainteresowanie powinien wzbudzić u np. ludzi zajmujących się fotografowaniem wnętrz i tym podobnych. A to dlatego, że zdjęcia można po przesłaniu na serwery Giroptics przerobić na atrakcyjne prezentacje we flash, w niektórych opcjach rozszerzone o dodawanie własnego logo do prezentacji, opisywaniem obiektów itp. W zestawie ze sprzętem każdy dostaje darmowe konto Fun.
Samo zrobienie zdjęcia polega po prostu na ustawieniu Giroptics 360° na specjalnym statywie, ustawieniu opóźnienia (żeby, zdążyć usunąć się z kadru) i wciśnięciu guzika. To wszystko. Fajne.
TrochÄ™ danych technicznych:
- rozdzielczość 8 megapikseli
- czułość Auto / 100 / 200 / 400
- wbudowana pamięć 1 GB / 2 GB
- kompensacja naświetlenia +/- 2EV
- tryb HDR
- samowyzwalacz po 10 / 20 / 30 sekundach
- wyświetlacz 1,5 cala (okrągły)
- USB 2.0

Ivan Chong z MasterChong.com zrobił baaaardzo ciekawe porównanie dwóch do bólu (chodzi o ból jaki czujecie wydając 8 tys. dolarów na aparat) profesjonalnych lustrzanek - Nikona D3x oraz Sony A900. Spekuluje się, że obie mają ten sam sensor, obudowany innymi technologiami i oprogramowaniem. Ok, Sony jest znacznie tańsze, bo porównując ceny w dolarach, kosztuje ona ok. 3000 dolarów. Być może ten sam sensor, duża różnica w cenie - a różnica w jakości?
Ivan przygotował całą serię zdjęć obiema lustrzankami, w zakresie od ISO100 do ISO 6400. W przypadku Sony zamontowany był obiektyw Vario-Sonnar T* 24-70 mm f/2.8 ZA SSM, a w przypadku Nikona był to Nikkor AF-S 24-70 mm f/2.8 G ED. Redukcja szumów ustawiona była na standardową wartość.
Całe porównanie, ze wszystkimi zdjęciami znajdziecie tutaj.

To coś na zasadzie hazardu i obstawiania u bukmacherów wyników meczów. Uda się trafić, czy nie? W tym przypadku informacja pochodzi z serwisu NikonRumors, który dostał je anonimowo. Są jednak na tyle precyzyjne, że zaufam i chyba uwierzę, że to prawda. Oto one.
- nowa matryca 14,8 megapiksela o rozmiarze DX i efektywnej ilości pikseli 14,3 megapiksela
- system czyszczenia matrycy
- ISO 100-6400 (plus dodatkowe ISO 25600 i ISO 50)
- nagrywanie filmów w rozdzielczości 1080p / 24 fps
- procesor obrazu EXPEED Plus o 30% szybszy od poprzedniego
- czas uruchomienia 13 ms, 40 ms opóźnienia migawki
- migawka z kevlaru i włókien węglowych wytrzymywać ma 200 tys. przejść
- Multi-CAM3500DX, moduł autofokusa (51-punktowy)
- ustawianie i śledzenie AF na podstawie koloru
- kontrola nad winietowaniem wbudowana w aparacie
- korekta aberracji chromatycznych
- prędkość 7 kl/s
- 3-calowy ekran LCD o rozdzielczości 922 tys. pikseli
- Active D-Lighting
- uszczelniony, magnezowy korpus
- wirtualny horyzont
- wyjście HDMI
Nikon D400 ma kosztować 1999 dolarów.
[source]

Potwornie profesjonalny, bazujący na typowo reporterskim D3, nowy Nikon D3x ma przede wszystkim większą matrycę o rozdzielczości 24,5 megapiksela w porównaniu do 12 megapikseli D3. Matryca oczywiście pełnoklatkowa - jej rozmiar pokrywa się z wielkością klatki na filmie małoobrazkowym. Dane techniczne pokrywają się z tym, o czym plotkowano wcześniej.
Dzięki tej wielkiej matrycy D3x sprawdzi się w rękach fotografów studyjnych ?robiących? w modzie czy plenerowych zajmujących się przyrodą (D3 wybierali głównie fotoreporterzy, także ci sportowi).
Nikon D3x ma mniejszy niż D3 zakres czułości (nie ma już niesamowitej czułości ISO 25600) i zapewnia ISO 100-1600 z możliwością obniżenia do ISO 50 lub zwiększenia do odpowiednika ISO 6400. Pozwala uzyskać do 5 klatek na sekundę w trybie zdjęć seryjnych w pełnej rozdzielczości lub 7 klatek na sekundę w trybie kadrowania w formacie DX przy rozdzielczości 10 mln pikseli.

Oczywiście jest dostępny podgląd na żywo, bez możliwości nagrywania filmów wideo. D3x jest gotowy do działania w 12 milisekund od włączenia aparatu, a opóźnienie migawki od momentu dociśnięcia spustu: 40 milisekund. Migawka wykonana z kompozytu włókien kewlarowych i węglowych została zaprojektowana z myślą o profesjonalnych fotografach, a jej wytrzymałość określana jest na 300 000 cykli.
Z D3x trzeba mieć pojemne karty pamięci - zapisuje 14-bitowe pliki RAW (NEF) o objętości 50 MB, co daje po konwersji do nieskompresowanego formatu TIFF okrągłe 140 MB.
Reszta, czyli obudowa i ?guzikologia? jest taka sama jak w D3. Duży, jasny wizjer zapewnia 100% pokrycia kadru, mamy w nim podświetlone informacje, a z tyły znajdziecie 3-calowy ekran LCD o rozdzielczości 920 000 pikseli. Magnezowy korpus D3X, z uszczelnieniami chroniącymi przed wilgocią i kurzem, współpracuje również z transmiterem bezprzewodowym WT-4, posiada wyjście HDMI i dwa gniazda kart pamięci CF. Jest też kompatybilny z nowym modułem GPS GP-1.
Nikon D3X będzie dostępny w sprzedaży od 20 grudnia 2008 roku.
[source]
Â

Ostatnio Sony do swojej kolekcji dołączyło nowy model  lampy do makrofotografii EM-140 DG. W zestawie są pierścienie o średnicach 55 i 58 mm - jako opcje można dokupić 52, 62, 67, 72 oraz 77 mm.
Lampa dostępna jest także w wersjach dla Sigmy, Canona oraz Nikona - jeśli ktoś potrzebuje. Dwupalnikowy pierścień może odpalać jednocześnie lub pojedynczo. Lampa może bezprzewodowo współpracować z lampą Sigma EF-500 DG.
Cena lampy EM-140 DG to ok. 1890 zł.
